Wielka migracja zwierząt. To w Kenii trzeba zobaczyć

22 grudnia, 2023

Ponoć są rzeczy, które trzeba raz w życiu zobaczyć. Jedną z nich jest wielka migracja zwierząt.

Podążaliśmy z ufnością do Kenii wierząc, że nam się uda ją zobaczyć. Cykle przyrody wyznaczają ścieżki dzikich zwierząt. Niezliczone stada gnu i zebr ruszają na coroczną wędrówkę. Wędrówkę trwającą wiele dni. Niestrudzenie zwierzęta pokonują długą drogę podążając za bardziej soczystą trawą. Bo po drugiej stronie trawa jest zawsze bardziej zielona? No coś w tym jest.

Dwa miliony gnu, zebr i innych kopytnych wyruszyło w drogę. Ponad tysiąc kilometrów. Po elipsie. Z Serengeti w Tanzanii do Masai Mara w Kenii. Jedno za drugim. Po horyzont. Jak czarne kropeczki na tle złocistej sawanny. W monotonnym korowodzie. Rzeka żywych istnień.

Będą tak szły i szły. Aż znajdą swoje miejsca, bardziej zielone łąki i rzeki pełne wody. Rozproszą się i wreszcie spokojne i nasycone będą planowały powiększenie własnych rodzin. To właśnie po kenijskiej stronie parku odbywa się ten rytuał związany z przetrwaniem gatunku. Młode jednak urodzą się w Serengeti. W Tanzanii. By tak się stało, znów wyruszą po elipsie do domu. Po to tylko, by po kilku miesiącach znów ruszyć w trasę. I znów, i znów, co roku, niestrudzenie, nie zaważając na czyhające niebezpieczeństwa.

Wielka Migracja to czas ważny dla drapieżników. Przybywa jedzenie. Osłabione przebytą trasą stada gnu i zebr. Łatwe do upolowania łupy.

Stado lwów przemieszcza się na z góry upatrzone pozycje. Z wysokości lepiej widać. Są młode lwy i lwice, których zadaniem jest zapewnienie posiłku stadu. Co będzie dziś na kolację? Antylopa? Guziec? Lwica potrzebuje dziennie zjeść około 5 kilogramów mięsa. Samiec więcej. To dużo. Polowanie to ogromny wydatek energetyczny, więc przez resztę doby te największe koty Afryki odpoczywają. Regenerują siły, leczą rany, delektując się swoim towarzystwem.

Lew zaliczany jest do Wielkiej Piątki Afryki. To nie są największe zwierzęta, lecz te najbardziej niebezpieczne i najtrudniejsze do upolowania. Tak, ten termin: Wielka Piątka Afryki wymyślili myśliwi.

Do tej grupy należy też lampart. Ten dał się nam “upolować” dwa dni z rzędu. Jak to możliwe? Zrobił sobie stołówkę pod tym drzewem. Mała żyrafka pewnie odłączyła się od mamy. Chwila nieuwagi kosztowała ją życie, ale dzięki niej życie lamparta trwa dalej. Prawa natury…

Nam towarzyszy współczucie dla ofiary. Ale zaraz potem wypiera je podziw dla gracji tego dzikiego kota. Niejednoznaczne emocje pojawiają się i następnego dnia. Wracamy tam rano. Na miejscu spotykamy matkę pełną bólu. Żyrafa szuka swojej córki? Może syna? Krąży wokół drzewa. Nietrudno wczuć się w jej żałobę i rozpacz.

Do wielkiej piątki zaliczają się też bawoły. Duże ich stada mogliśmy podziwiać w innym parku nad jeziorem Nakuru. Stada bawołów mogą liczyć nawet setkę osobników. Są to głownie samice z młodymi. Młode samce tworzą grupy kawalerów. Starsi częściej wybierają samotność. Ci roślinożercy potrafią być bardzo niebezpieczni. Rogi służą im nie tylko do walki z hienami czy lwami, ale też do walki o rywalizację w stadzie.

Tu w Masai Mara napotykamy na kolejne zwierzę zakwalifikowane do tej najniebezpieczniejszej grupy: nosorożec. Biegnie sobie radośnie poprzez sawannę. Jakby próbował się z nami ścigać.

Ostatnim z wielkiej piątki jest słoń. To niezwykle inteligentne zwierzę. Słonie mają też doskonałą pamięć, przekazywaną z pokolenia na pokolenie. Jak to możliwe, że przewodniczka stada zna doskonale drogę, którą nigdy nie szła, ale szła jej babcia? To do dziś fascynuje naukowców. Słonie to bardzo empatyczne i rodzinne zwierzęta.

Niepowtarzalnym wdziękiem cechują się te najszybsze zwierzęta świata: gepardy. To jedyne koty, które nie potrafią wspinać się na drzewa. Za to ich największą bronią jest prędkość. W ciągu kilku sekund osiągają nawet 113 km na godzinę. To jednak olbrzymi wydatek energetyczny, dlatego potrzebują dużo czasu by się zregenerować.

Gepardy jak i Wielka Piątka są zagrożone wyginięciem. O ile są bardzo wytrzymałe i potrafią przeżyć bez jedzenia i picia nawet kilka dni, to najbardziej zagraża im… człowiek. Poprzez swoją ekspansję ogranicza tym kotom tereny do życia. A gepardy potrzebują dużych przestrzeni.

Gepardy polują zawsze w parach. Ze względu bezpieczeństwa. Jedno poluje, drugie chroni, bo po takim pędzie i wysiłku energetycznym polujący osobnik całkowicie opada z sił. Przez co on sam może paść ofiarą. Taki osłabiony gepard bywa celem dla hien.

Masai Mara to jeden z najpiękniejszych rezerwatów przyrody w Afryce. Zaliczany do Siedmiu Cudów Przyrody Afryki. Jako rezerwat powstał niemal 50 lat temu, a od ponad 10 lat wpisany jest na listę Światowego dziedzictwa UNESCO. Jedyną nieokresową rzeką jest Mara. Pełna krokodyli i hipopotamów. Spacer jej brzegami jest możliwy, ale tylko pod obstawą uzbrojonych po zęby strażników parku.

Hipopotamy są najbardziej niebezpiecznymi zwierzętami. Zabijają najwięcej ludzi. Koń rzeczny – bo tak z greki tłumaczy się ich nazwę potrafi szybko biegać, nawet 50 km na godzinę. I choć żyją w rzekach, to nie potrafią pływać. Te wodne olbrzymy chodzą po dnie, czasem się wynurzając. Bez nabierania powietrza potrafią wytrzymać nawet 6 minut.

autorka: Agnieszka Kledzik